Właściciel kilku sklepów odpowiada na atrakcyjną ofertę hurtownika. Jego syn jedzie ciężarówką całą noc, aby nad ranem zjawić się w hurtowni. Takie transakcje nie zostawiają śladu w papierach, płaci się gotówką. Właściciel sklepu, po całym dniu nerwowego oczekiwania, zaczyna się niepokoić. Jego syn nie wrócił do domu z towarem, a wyjaśnienia hurtownika budzą podejrzenia. Wkrótce na policję dociera meldunek z wiejskiego komisariatu. W porzuconym samochodzie znaleziono zwłoki syna właściciela sklepu.